24.06.2016

Dorota Reczek – Mrozińska

KOD DOSTĘPU - nowa inicjatywa grupy KOD Piaseczno

 

Pierwsze spotkanie pod licznikiem z cyklu „KOD DOSTĘPU - Jak obywatel z obywatelem” - za nami. Wczoraj, 24 czerwca o 19.00, przy okazji kolejnego dyżuru grupy KOD Piaseczno, cykl rozmów zainaugurował prof. UW Janusz Krzywicki z katedry Języków i Kultury Afryki, mówiąc miedzy innymi o trudnych kwestiach jednoczesnego zbliżania się różnorodnych kultur w dobie globalizacji i trudnościach w akceptowaniu tego, co odmienne i szukaniu tego, co wspólne.

My, mieszkańcy Europy, mamy skłonność do widzenia świata i oceniania go poprzez wartości oparte o spuściznę antyku i chrześcijaństwa, często nie przyjmując do wiadomości, że na świecie są kultury różne, niejednokrotnie starsze, które wytyczają drogę innym narodom. Wydaje się więc ciekawe, jak z drugiej strony świat zachodni i Europejczycy w szczególności są przez nie postrzegani.

Trzeba pamiętać, że kultura niesie ze sobą pewien zasób wartości, promuje określone postawy względem innych osób i samego siebie, określa co wolno, a co znajduje się w sferze tabu, wpływa na to, czy wolimy rywalizować czy kooperować. Znajomość różnic, wrażliwość, empatia okazywana innym i wzajemny szacunek może być kluczem do współistnienia. Trzeba też pamiętać, że nasz wiedza na temat innej kultury jest zawsze filtrowana przez pryzmat własnej. I brać to pod uwagę.

W pierwszym spotkaniu pod licznikiem dr Sylwia Surdykowska, kierownik Zakładu Iranistyki na Wydziale Orientalistycznym Uniwersytetu Warszawskiego, opowiadała o kulturze, zwyczajach i mentalności mieszkańców dawnej Persji. O tym, jak mieszkańcy Iranu widzą nas – Europejczyków, a w szczególności Polaków.

Pod względem kulturowo-cywilizacyjnym, obecne państwo irańskie jest spadkobiercą Persji. Irańczycy mają duże poczucie własnej wartości, mają świadomość tego, że ich kultura należy do jednych z najstarszych. Są też silnie zorientowani na przestrzeganie zasad islamu. Nie wyklucza to ciekawości świata, otwarcia na innych, szczególnie, gdy dostrzegają wysiłek obcych, by opanować ich język, poznać kulturę, a w szczególności poezję, która do dziś odgrywa w ich życiu olbrzymią rolę.

Dr Surdykowska wspomniała o wspólnym doświadczeniu obu krajów, kiedy to w czasie II wojny światowej blisko 120 tys. Polaków zostało przyjętych przez Irańczyków. Dużą część stanowiły dzieci. Obozy powstały m.in. w Bandar-e Anzali, w Teheranie, czy Meszhedzie. Ten częściowo zapomniany epizod w naszej wspólnej historii pokazuje, że okazana nam pomoc i współczucie były możliwe pomimo dzielących nas różnic kulturowych. Jak wspominają polscy uchodźcy, nikt nie zakazywał tu kultywowania wiary, obchodzenia świąt, nie wymagał wyrzeczenia się swojej tradycji.

O tym wszystkim rozmawialiśmy we własnym gronie, nieśmiało, bo było to pierwsze tego typu spotkanie, ale i tak do naszego kilkunastoosobowego kółka przysiadły się dwie osoby, które w skupieniu i do końca wysłuchały wykładu i odpowiedzi na pytania, jakie po nim padły.

 

xxx