12.01.2017

Janusz Krzywicki

Czy Japończycy lubią cudzoziemców, czyli V spotkanie z cyklu „KOD Dostępu”

12 stycznia odbyło się piąte spotkanie z cyklu „KOD Dostępu”, poświęconego stosunkowi przedstawicieli kultur Azji i Afryki do Europy, jej kultury i jej przedstawicieli. Tym razem rozmawialiśmy o stosunku Japończyków do cudzoziemców, a naszymi gośćmi były japonistki z Uniwersytetu Warszawskiego, panie prof. Ewa Pałasz-Rutkowska i Beata Kubiak Ho-Chi. Pierwsza z nich skupiła się na historycznych zmianach, jakie można zaobserwować w stosunku Japonii do kultury Zachodu, druga na cechach kultury japońskiej, które jej zdaniem najsilniej wpływają na sposób, w jaki Japończycy odnoszą się do przedstawicieli kultury Zachodu.

Prof. Ewa Pałasz-Rutkowska uważa, że można w stosunku Japonii do kultury Zachodu dostrzec pewien powtarzający się cykl: 1. zainteresowanie płynące głównie z poczucia korzyści, jakie daje kontakt z Zachodem, 2. liczne zapożyczenia i adaptacje wzorów kultury Zachodu i 3. poczucie przesytu i nawrót do tradycji narodowych. Taki cykl występuje kilkakrotnie w historii kontaktów Japonii z Europą i USA.

Prof. Beata Kubiak Ho-Chi uważa, że kultura japońska dyktuje bardzo powściągliwe reakcje na zachowania innych, co nie sprzyja łatwej ocenie ich stosunku do cudzoziemców. Nie sprzyjają jej także cechy takie jak przywiązanie do nieokreśloności, znajdujące m.in. wyraz w estetyce, jak i „wysoka kontekstowość” kultury japońskiej, sprawiająca, iż ceniona jest w komunikacji międzyludzkiej umiejętność oszczędnego operowania słowem, któremu pełny sens nadaje kontekst wypowiedzi. Także przywiązanie do harmonii, cechujące estetykę japońską, znajduje oddźwięk w sposobie, w jaki układają oni relacje międzyludzkie.

Obie panie uważają, że Japończycy bardzo przychylnie odnoszą się do obcokrajowców, jeśli dostrzegają w ich postępowaniu szacunek dla kultury japońskiej. Ich stosunek do osób mających tylko przelotny kontakt z Japonią jest wyrozumiały, jednak z czasem stawiają przed cudzoziemcami coraz większe wymagania i oczekują od nich dostosowania się do japońskich zwyczajów. Chętnie widzą próby posługiwania się ich językiem, doceniają zainteresowanie japońską kulturą. Przełamywaniu barier w stosunkach z Japończykami bardzo sprzyjają gesty otwierające dostęp do sfery życia prywatnego, jak dzielenie się zdjęciami rodziny.

Okazało się, że kilku uczestników spotkania miało osobiste doświadczenia z pobytu w Japonii i chętnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami. Ich wrażenia z kontaktów z Japończykami były z reguły pozytywne, jednak zachowania gospodarzy nierzadko były odbierane jako dziwne, czasem zupełnie niezrozumiałe. Pytania i uwagi dotyczyły także stosunku Japończyków do europejskiego indywidualizmu i kłócącego się z wzorem harmonii okrucieństwa przejawianego w czasach wojny.

 

 

xxx